W czerwcowe południe - Wiersze Wiciarzy - Popiół z Lachów


W czerwcowe południe.

Kiedy się żyta kołyszą i w lecie pachną cudnie, miło iść wąską drożyną w ciche, letnie południe.

Cisza jest wtedy złocista, tylko owady gdzieś brzęczą... miło iść między zbożami – pod słońca promienną tęczą.

Żar słońca głaszcze po twarzy gorącym lata oddechem, powietrze parne i duszne pachnie rumiankiem i żytem.

Omdlałe od żaru maki chylą ku ziemi swe głowy i macierzanki pachną – w upalny dzień czerwcowy.

Kiedy się żyta kołyszą i lato pachnie tak cudnie, dobrze jest drogą polną iść w ciche letnie południe.

Bogumiła Stępianka-Roszczakowa (Miła)