Słowianie - Historia - Popiół z Lachów


Słowianie

Polacy należą do wielkiej rodziny Sławian, pod tem zaś nazwiskiem rozumieją się: Czesi, Morawianie , Serbowie, Rusini, Illiryjczycy, Rossyanie, Bułgarowie i w. i. Ci wszyscy żyli dawniej w zgodzie i trzymali się za ręce, więc też Niemcy i inne nieprzyjazne narody nie wiele złego zrobić im mogły. Te sławiańskie narody siedziały między trzema morzami to jest: Baltyckiem od północy i Czarnem i Adryatyckiem z południa od niepamiętnych czasów. Wielki to i bogaty kraj, dla tego też sąsiedni Niemcy zazdrościli im go, ale nie mogąc ich zwalczyć bo byli w zgodzie, dalejże ich kłócić między sobą, podszczuwać Czechów na Polaków, Polaków na Rusinów, a Rossyanów czyli Moskali na Polaków i inne sąsiednie a pokrewne narody. I bili się miedzy sobą, ciągłemi niezgodami osłabiali wzajemnie, a Niemcom szło to na korzyść i na pociechę. Podobny był temu przykład przed dwoma laty, kiedy zamiast na nieprzyjacioł i przybyszów, na swoich wielu się porwało. Jest już temu z półtora tysiąca lat, jak Polacy osiedli nad Wisłą i Odrą. Na około sąsiadowały inne narody sławiańskie. Pierwszym książęciem polskim o którym starzy ludzie wspominali, był, Lech I. Książe ten wybudował miasto Gniezno i przez długi czas równie jak i jego następcy szcześliwie wojował z sąsiedniemi i pobratymczemi narodami. Bo się już wkradła niezgoda między sławiańskie narody. Gdy jego ród wygasł po przydłuższem zamieszaniu objął rządy Krakus założyciel Krakowa; był to pan mądry i poczciwy, a że o dobro swoich był troskliwy i nieprzyjacioł licznych szczęśliwie pobijał więc go lubili i szanowali. Mówią iż smoka zabił, nie smoków nie ma na świecie, chyba że tacy co się to do cudzego kraju wciskają i gnębią. Jeżeli on takich smoków pozabijał to wart jest tej mogiły, co mu pod Krakowem postawili. Córka jego była Wanda, która niemców cierpieć nie mogła, aż tu jakieś książątko niemieckie zakochało się w niej, ba i gwałtem chciało poślubić. Wkroczył więc z strasznem wojskiem i odgrażał się, że jeżeli Wanda nie pójdzie za niego, to on cały kraj spali i zwojuje. Pożałowała się nad tyloma ludźmi ukochana dziewczyna i nie chciała ich niedoli, a że wolała raczej grób aniżeli Niemca więc skoczyła do Wisły i utopiła się. Postawili jej za to kopiec, od którego jedna wioska pod Krakowem zowie się Mogiłą. Były potem zamieszania, ale wszystkiego wam opowiadać nie będę, bo to bardzo dawno; a ludzie u nas jeszcze wtedy pisać nie umieli. Owczesna historya Polski jest ciemna i zawikłana. Około 840 roku był obrany książęciem Piast, prosty wieśniak dla tego że był poczciwy i rządny, więc go wszyscy radzi słuchali i Pan Bóg błogosławił jemu i jego potomstwu które przez 500 lat to jest do roku 1400 panowało. Różnie się to na ówczas działo, raz Niemcy bili naszych drugi raz nasi Niemców, bo to oni nigdy ze swego niekontenci i zawsze do cudzego wdzierają się. Ale dotychczas Polacy byli bałwochwalcami, kłaniali się i modlili do wielu bożków, jednego Boga prawdziwego ani Religii nie znając, aż dopiero Mieczysław I. przyjął wiarę Chrześciańsklj (965) i ustanowił rozmaite biskupstwa, a między innemi i Krakowskie. Panował wówczas u Moskali Włodzimierz Wielki i ten zabrał mu Ruś Czerwoną. Temczasem z drugiej strony nacierali Niemcy, bronił sie jak mógł nieszczęśliwy Mieczysław, ale że Cesarz niemiecki miał bardzo dużo wojska, więc mu się Mieczysław poddał i był mu uległym. Ale ta uległość nie długo trwała i trwać nie powinna, bo Król Polski w swoim kraju taki dobry jak i Cesarz w swoim. Po Mieczysławie nastąpił (992) syn jego Bolesław I.

Źródło: Kalendarz Krakowski na rok 1849.


Dawność osiadłości.

Stojąc na gruncie autochtonizmu Słowian w Europie, widzimy początek wyodrębnienia się rodziny słowiańskiej w dalekiej starożytności, w każdym razie przed drugiem tysiącoleciem przed Chrystusem, zatem czterdzieści do pięćdziesięciu wieków, t, j. cztery do pięciu tysięcy lat mija, odkąd szczep nasz zaczął się rozradzać w Europie, w prastarej swojej kolebce, na obszarze od Karpat po morze Baltyckie i od Dniepru popod dorzecza Renu.

 

Granice Słowiańszczyzny.

Rozglądając się z największym krytycyzmem w mapie Słowiańszczyzny zachodniej, stwierdzić musimy, że dziś jeszcze kraj cały nad Łabą i jej dorzeczami, jak również niżej pod Salą - ziemie nad dorzeczami Mohanu (Menu), Regnicą, Pegnicą, wzdłuż prawego brzegu Dunaju, usiane są osadami o brzmieniu słowiańskiem. Uprzytomnia nam to dokładnie mapa Kętrzyńskiego, a głos-aż nadto w sprawie osadnictwa słowiańskiego w Europie sceptyczny - prof. Rudolfa Virchowa, niemniej ustala, że "wielka część porzecza Menu była w posiadaniu Słowian, co jest stwierdzone historycznie.

Jest to granica osiedlenia Słowian, odpowiadająca liniom, wytkniętym w roku 805 przez Karola Wielkiego, które się ciągną od rzeki Ilmenu (dopływu Łaby) nad Ohrą, Łabą, Salą, Ilmem, Gerą, Regnicą, Nabem do ujścia jego do Dunaju i prawym brzegiem Dunaju.

Poza bezsprzecznym pasem osiedlenia spotykamy ku zachodowi luźne ślady nazw slowiańskich o końcówkach patronimicznych na itz=ici=ice, lub brzmiące wyraźnie po słowiańsku. Te zabytki językowe świadczyłyby, że za Renem, nad Renem i jego dorzeczami: Lipą (Lippe), Wieprzem (Wipper), Rurą i innemi rzekami, wpadającemi do Renu (Weschnitz, Renitz, Unditz), a dalej nad Kostnicą (Constanz) Bodeńską, Brzegnicą, mieszkali ongi Słowianie. Oprócz tego liczne miejscowości między Wezerą a Renem noszą nazwy z pierwiastkiem Winden lub Wenden i choć wywołują one u niektórych uczonych twierdzenie, że pochodzą tylko od niewolników Wendów, osadzonych na ziemi Niemieckiej, niemniej świadczą, że ziemia ta była terenem walki Słowiańszczyzny z Niemcami.

Od północy Słowianie mieli granicę morską na przestrzeni poniżej ujścia Renu brzegami m. Północnego, dalej lądową - na południu Jutlandyi, potem znów morską - wodami Bałtyku po ujścia Wisły, skąd od ujścia Wisły, pojezierzem Nadniemeńskiem, linią dopływów Narwi - ku źródłom Dniepru. Na wschodzie rozpostarli się do Dniepru, a przed jego ujściem do morza Czarnego, brodząc górnym Bohem, Dniestrem, Prutem, Seretem - przez Dacyę ku Dunajowi, i Dunajem, Sawą - nad brzegi Adryatyku, a stąd opierali się o linię, która biegła ku Kostnicy Bodeńskiej.

Uprzytomniwszy sobie granice osiedlenia Słowian, widzimy, że zajmowali całe dzisiejsze Niemcy, Austro-Węgry, oraz całą prawie Rzeczpospolitę Polską. Jakkolwiek granica ich praojczyzny zrazu była szczuplejsza, jednak przed początkiem VI wieku przed Chrystusem ludność słowiańska zamieszkiwała już wskazane dopiero co obszary Europy.

 

Najdawniejsze świadectwa o Słowianach.

Pierwszą wzmiankę o Słowianach znajdujemy u Herodota, w V wieku przed Chr. "Na rółnocy od Dunaju, nad Erydanem (Wisłą), wpadającym do oceanu Północnego (Baltyku), mieszkał naród Hiperborejów. Nieznana bliżej Grekom kraina usiana była bursztynem, roiła się od pszczół miodonośnych i tonęła w powodzi piór białych (śniegu).

Jeszcze przed Herodotem poeci greccy śpiewali o bajecznym narodzie Hiperborejów, zażywającym wiecznego pokoju, oddanym rolnictwu i muzyce, czczącym księżyc i słońce, o kraju, gdzie konające łabędzie śpiewały swoją pieśń przedśmiertną.

 

Charakterystyka Słowian.

Był to "lud twardy (Witukind) i pracowity, nawykły do najpodlejszej strawy, a co dla naszych (Niemców) zbytnim zda się ciężarem, Słowianie za igraszkę sobie to mają", "Każdy jest słusznego wzrostu i bardzo silny (Prokop). Kolor płci niezbyt biały, ani włosów zbyt jasny, chociaż te nigdy wcale czarnemi nie są, lecz najczęściej nieco w rude wpadają". "Wolą swobodny (Lew Mądry) i niezbyt zatrudniony żywot prowadzić, niż wielkimi zachody o doborowe jadło lub bogactwa się starać". "Zajmują się gęślami, ponieważ nie umieją robić bronią (Teofilaktus, † 603 r.), jako w ich krainie żelaza niemasz, a stąd też, prócz domowych poswarek i rozruchów, w spokoju i cichości żywot pędzą".

Rzeczywiście do poswarek i rozruchów byli skorzy. "Niczyich rozkazów nie słuchają (Mauritius), a między sobą ciągle się swarzą a nienawidzą". "Słowianie (Ibrahim, syn Jakóba. X w.) wogóle są śmiali i przedsiębiorczy, a gdyby nie było między nimi rozerwania, nie zmierzyłby się z nimi żaden lud na świecie".

Antoni Marylski Łukaszewski (1865 - 1932)

Źródło: Historya Włościan w Polsce (1910).


Badania genetyczne.

Z genezą Słowian jako etnosu (gr. "etnos" - plemię, ród) sprawa jest niejasna, podobnie jak z innymi starożytnymi ludami. Na podstawie opisów, jakie zostawili nam starożytni pisarze, ale dopiero począwszy od Herodota (V w. przed Chr.), Słowianie odznaczali się trzema głównymi cechami: "Po pierwsze: lokalizacja gdzieś w dorzeczu Dniepru, Dniestru, po Karpaty lub ewentualnie ujście Dunaju. Po drugie: usytuowanie na terenach o dobrze rozwiniętej sieci wód śródlądowych, gęstych lasach, bagnach, na obszarach wybitnie nizinnych. Po trzecie: muszą być w sensowny sposób związane z młodszymi kulturami archeologicznymi z okresu wczesnego średniowiecza, dla których stanowiły podstawę uformowania sie i dalszego rozwoju" (A. Błażejewski). Na tej podstawie Słowianom można by przypisać archeologiczne kultury wysocką i wołyńską nad górnym Bugiem i Dniestrem (może to dzieła Herodotowych Neurów i Budynów z około V w. przed Chr.), a już na pewno zarubiniecką i czerniachowską (od III w. przed Chr.) oraz kijowską (od III w. po Chr.), na Ukrainie

(Uwaga. Nie znaleziono dotąd w rejonie Ukrainy i Rosji oczekiwanych przez naukowców genetycznych śladów starszej ludności R1a1a, zwłaszcza takich, których by można datować na czasy ukraińskiego refugium podczas LGM, którego domyślał się już O.Semino i zesp. 2000, tak jak je znaleziono na Bałkanach. Ukraina nie jest więc pierwotną kolebką wszystkich Słowian. Zwłaszcza nie wolno ich genezy datować tam na czasy niedługo przed V wiekiem po Chr., jak to głoszą niektórzy archeolodzy polscy, tzw. skrajni allochtoniści ("dnieprowcy") np. K. Godłowski, a za nimi także niektórzy genetycy (zob. Dyskusja n.5), chyba wprowadzeni w błąd publikacjami znanego niemieckiego archeologa i rasisty Gustawa Kossiny (+1931). Około VI-VII w. po Chr., a więc już w czasach historycznych, ówcześni Słowianie z Ukrainy swoją reemigracją tylko może nieco zasilili osadnictwo południowych Słowian na Bałkanach, przerzedzone klęskami w wojnach z cesarstwem wschodnim oraz na terenie Polski i krajów sąsiednich).

Dziś na Ukrainie, Białorusi i w Rosji żyje około 50% ludności naszych haplogrup (w niektórych starych miastach do 70%). Genealogia Y-DNA, prowadzona przez A. Klosowa i współpracowników, zidentyfikowała nawet starożytnych założycieli dziewięciu plemion ruskich z czasu około 2000 lat p.n.e i późniejszego, nazwanych imiennie dopiero we wczesnośredniowiecznych zabytkach pisanych, m.in. bliscy nam Wołynianie, Bużanie i Biali Chorwaci (kilka kopalnych szczątków ludzi owego osadnictwa hg R1a1a zidentyfikowano nawet w Krasnojarsku w południowej Syberii).

Nieco starsze niż na Ukrainie i Rosji, bo z około 2800 lat p.n.e., korzenie plemion R1a1a1 znajdują się na terenie Niemiec, a więc ród ów jest tam daleko wcześniejszy niż geneza Germanów, zwłaszcza tam, gdzie dziś nadal żyje skondensowane osadnictwo także słowiańskiej hg R1a1a1g/g2 Serbołużyczan (choć zwykło się je datować dopiero na wiek VII po Chr.!). Potwierdza to np. niedawne, dokonane w 2005 r., słynne odkrycie i genetyczne przebadanie cmentarzyska kilkunastu zmarłych, a wśród nich trzech męskich osób z hg R1a1a w Eulau, 40 km za Lipskiem nad rzeką Soławą (niem. Saale) w dorzeczy Łaby w Saksonii. Owe groby ofiar jakiejś starożytnej przemocy pochodzą z około 2600 lat p.n.e i wyróżniają się świadectwami bogatej kultury życia rodzinnego i małżeństwa egzogamicznego. Plemię to prezentowało kulturowe środowisko tzw. ceramiki sznurowej, kojarzonej powszechnie z Indoeuropejczykami. Archeologiczny haplotyp mężczyzny z Eulau genetycy kojarzą obecnie ze staroeuropejską lub skandynawską gałęzią, wydzieloną wcześniej z ogólnego pnia.

Godni uwagi są Nadłabscy Serbowie. jest możliwe, że w jakimś sensie oni, zanotowani przez tzw. geografa bawarskiego jako Zeriuani (Serbianie?), byli tymi, "z których wszystkie plemiona słowiańskie powstały i ród swój - jak zapewniają - wywodzą". Wśród ludności niemieckiej do dziś około 10% wykazuje haplogrupę R1a1a1, których wspólny przodek żył tam już może około 2700 lat p.n.e. Wyizolowani w niemieckiej społeczności Serbołużyczanie słyną obecnie z tego, ze jest u nich największe w Europie zagęszczenie hg. R1a1a1 (63%). Ale chyba niesłusznie, gdyż jeszcze większe zgęszczenie zostało zauważone na Polskim Spiszu (73%, zob.).

Z rodem R1a1a1 można ośmielić się kojarzyć powstanie i rozwój środkowoeuropejskiej kultury amfor kulistych (http://en.wikipedia.org/wiki/Globular_Amphora_culture), istniejącej w czasie 3400-2800 przed Chr. z centrum na terenie Polski, która około 2900 lat przed Chr. Przeobraziła się ona w rozległą kulturę ceramiki sznurowej, w tym kulturę grobów jednostkowych i toporów gładzonych (http://en.wikipedia.org/wiki/Corded_Ware_culture). Jej południowy region rozciągał się od Małopolski przez Śląsk i Czechy po Solawę (dopływ Łaby), z Serbołużyckim Eulau. Północny region tej kultury przylegał do Bałtyku i rozciągał się od Kujaw i dolnej Wisły, przez Wielkopolskę, rejon dolnej Odry i Meklemburgię po Dolną Łabę (z tym horyzontem można kojarzyć późniejsze R1a1a w jaskini Lichtenesteinhohle z ok. 1000 przed Chr.), zob. Dyskusja, n.16. Kultury amfor kulistych i ceramiki sznurowej powszechnie uważane są za pierwsze indoeuropejskie kultury w Europie. Także słynna kultura łużycka może być w znacznym stopniu przypisana prasłowiańskiemu rodowi R1a1a1.

Populacje haplogrupy R1a1a1 i jej podgrupy żyją dziś w Polsce w największym w całej Europie jednorodnym zagęszczeniu, bo około 57% ludności Polski.

Podobnie jak w Polsce, R1a1a1 (bez uwzględnienia podziału na jej podgrupy) pojawia się w Czechach (dziś 30%), w Słowacji (40%), na Węgrzech (32%; poprzednia błędna liczba: 50%), w Austrii - dziś ok. 25% i w Anglii (5% mieszkańców), Irlandii (dziś m.in. klany Donaldów i Douglasów), Szkocji; Norwegii (do 30% mieszkańców części zachodniej). Stąd właśnie osadnictwo R1a1a1 emigrowało na Wyspy Brytyjskie i do Islandii (dziś tam 23% ludności). Nadto na Litwie, Łotwie i Estonii dziś odpowiednio 38, 40 i 32%.

W sumie, na mapie geno-geografii Europy największe zagęszczenie słowiańskiej (czy byłej słowiańskiej) hg R1a1a1 ciągnie się szerokim pasem od Bałtyku po Morze Czarne (co jest wodą na młyn tym, którym marzy się Polska "od morza do morza"!).

Środkowoeuropejska (CE) R1a1a1g1, wyróżnia się własną mutacją -M458, powstałą około 2500 p.n.e. którą odkrył i opisał w roku 2009 P. Underhill (Uniwersytet Stanford). Obecna jest w krajach Europy Środkowej, głównie w trójkącie od Czech do ukraińskiego Zakarpacia i Basenu Dunaju (także Małopolski i Śląska, a nawet Wielkopolski, kraju Polan); jest liczna - ponad 16 milionów mężczyzn w Europie. Wyłoniła się prawdopodobnie na południe od Karpat, zapewne w Basenie Dunaju. Wyróżniają ją rzadkie markery DYS464e-f-g, a zwłaszcza mutacja M-458, wspólna z gałęzią zachodniosłowiańską (zob. niżej). Według mapy I.R. środkowoeuropejska gałąź ma dwie podgałęzie, których wspólny przodek żył około 900 lat p.n.e.


Biblia

Na krańcach Nieba.

Izaj. 13:5. Ciągną z dalekiej ziemi, od krańców nieba, Pan i narzędzia jego grozy, aby zniszczyć całą ziemię. (BW)

Na krańcach Ziemi.

Jer. 6:22. Tak mówi Pan: Oto nadchodzi lud z ziemi północnej i wielki naród rusza z krańców ziemi. 23. Mocno trzymają łuk i oszczep, są okrutni i nie znają litości. Ich głos huczy jak morze, pędzą na koniach, każdy gotowy do boju przeciwko tobie, córko Syjońska. (BW)

Na krańcach Północy.

Ps 48:3. wspaniałe wzgórze, radością jest całej ziemi; góra Syjon, kraniec północy, jest miastem wielkiego Króla. (BT)
Jr 4:6. Wznieście znak w kierunku Syjonu! Uciekajcie! Nie zatrzymujcie się! Sprowadzę bowiem nieszczęście z północy i wielkie zniszczenie. (BT)
Iz 14:31. Zawyj, bramo! Krzyknij, miasto! Zadrżyj, cała Filisteo! Bo z północy nadciąga dym i nikt się nie odrywa od jego oddziałów. 32. Co zaś się odpowie posłom barbarzyńców? - To, że Pan założył Syjon i do niego się chronią nieszczęśliwi z Jego ludu. (BT)

Na Łysej Górze.

Izaj. 13:2. Na łysej górze zatknijcie sztandar, podnieście na nich głos, machajcie ręką, aby wkroczyli do bram panów! 3. Ja wezwałem moich poświęconych i powołałem moich bohaterów, dumnych z mojej chwały, aby wykonali wyrok mojego sądu. 4. Słuchaj! Na górach wrzawa jakby licznego ludu. słuchaj! Zgiełk królestw, zgromadzonych narodów. Pan Zastępów dokonuje przeglądu zastępów bojowych. 5. Ciągną z dalekiej ziemi, od krańców nieba, Pan i narzędzia jego grozy, aby zniszczyć całą ziemię. (BW)

U mieszkańca Krzaka...

Pwt 33:14. przez bogactwo darów słońca, przez bogactwo plonów miesięcy, 15. przez skarby z gór starożytnych, przez bogactwo odwiecznych pagórków, 16. przez bogactwo z ziemi i plonów, łaska Mieszkańca Krzaku: dzieła Jego na głowie Józefa, na skroni księcia swych braci. (BT)
Iz 13:8. Oni truchleją [...] ogarniają ich męki i boleści, wiją się z bólu jak ta, która rodzi; jeden na drugiego patrzy z osłupieniem, oblicza ich są w płomieniach. (BT)

...Lecha, Łady i Maresa.

1 Kronik 4:21 Synowie Sele / syna Juda / Her / oćiec Lechy / y Laada oćiec Maresy / y rodzaie domu robiących około biśioru w domu przyśięgi. 22 Y który zastanowił słońce / y mężowie Kłamstwa / y Bespieczny / y Rospalaiący / którzy byli książęty w Moab / y którzy się wróćili do Lachem / ato słowa stare. 23 Ci są garncarze / mieszkaiący w sadźiech / y między płoty / przy królu / około robót iego / y mieszkali tam. (Przekład biskupa Jakuba Wójka z Wągrowca 1599 r.)
1Ch 4:21 Filii Sela, filii Juda: Her pater Lecha, et Laada pater Maresa, et cognationes domus operantium byssum in domo juramenti. 22 Et qui stare fecit solem, virique Mendacii, et Securus, et Incendens, qui principes fuerunt in Moab, et qui reversi sunt in Lahem: haec autem verba vetera. 23 Hi sunt figuli habitantes in plantationibus et in sepibus, apud regem in operibus ejus: commoratique sunt ibi. (Vulgata Clementina 1598r.)
21. Potomkowie wybranych(SELEne, łuna, księżyc), potomków sędziów: Witeź (HERkules, mocarz) ojcem Lecha, i Łada ojcem Maresa, a ojczyzną tego narodu są wytwórcy cennej tkaniny(bisior) z rodu długobrodych. 22. A kto gwiazdę przemienił w słońce, to mężczyźni brodaci beztrosko płonący, którzy byli książętami Moabu, i którzy powrócili do Lachem, ale słowa te są stare. (mój przekład)
Nazwę Polski "Polonia" Kadłubek i Bogufał wywodzą od "Polo arctico" to jest od nieba na północy.
Słownik polsko-łaciński: niebo (sklepienie nad ziemią) — polus.
Słownik łacińsko-polski: polus arcticus — biegun północny.
Jak zaobserwowaliście, Biblia zawraca w naszą stronę. To mieszkańcy orientu drżąc przed naszymi przodkami czcili ich jako swoich bogów. Aby oddawać cześć naszym przodkom nie musicie szukać pośredników gdzieś w Watykanie ani w Izraelu. Nasi bohaterowie byli chowani pod kurchanami, którymi jest usiany cały nasz kraj i to właśnie im należy się cześć. Co prawda nasi wrogowie często pobudowali tam kościoły, ale nie ma co na to zważać ponieważ są to nasze dawne miejsca kultu przez nich zawłaszczone siłą aby odciąć nas od naszych korzeni.
P.S. Jesteśmy na tych ziemiach prawie od zawsze, a 2/3 Polaków ma wspólnego przodka, który żył około 15 tysięcy lat temu. Co ciekawe, jest on równiż przodkiem 1/3 Niemców zwłaszcza wschodnich. Niemcy to tak naprawdę rak toczący Europę czyli produkt Rzymsko-Katolickiego imperializmu.