Wiejska droga - Maria Konopnicka - Popiół z Lachów


Wiejska droga.

Po tej naszej wiejskiej drodze W dumach, w dumkach oto chodzę, W dumach, w dumkach schylam głowę Pod te zorze wieczorowe, Pod tej ciszy tchy...

A gdzie padło dobre słowo, Słyszę pieśnię skowronkową, A gdzie krzywda przeszła drogą, Kamień leży mi pod nogą, Ciężki — jako łzy.

Dobre słowo wciąż odkwita, To w kwiat polny, to w kłos żyta... Stara krzywda głazem leży, Na pustkowiu, na rubieży, Pod siwemi mchy.

W zorzach, w lunach ponademną. Idą chmury w drogę ciemną, Idą chmury, burze niosą, Napojone gorzką rosą I ludzkiemi łzy...

Oj, ty chato, ty pochyła, Silaś przeszła, zniosłaś siła, Aż zaklęsnął dach Piastowy Nad niedolą twojej głowy, Nad ciężkimi sny...

A nie było w wieków dobie Ni jednego dzionka tubie, Ni wieczora, ni zarania, Bez ścian twoich narzekania, Stara chato ty!...

W dumach, dumkach, oto chodzę, Po tej cichej wiejskiej drodze — Nad schyloną moją głowa, Lecą smętnie i echowo, Jakieś skargi... łzy...

Maria Konopnicka